Zapowiedź kolejki nr 3

Przed nami 3 kolejka ligowa. Inauguracja sezonu i następna kolejka nr 2 rewolucji w ligowej hierarchii, którą uformował niejako poprzedni sezon, jak i te wcześniejsze, raczej nie zrobiły, choć oczywiście kilka wyników było lekkim zaskoczeniem dla naszej siatkarskiej społeczności. Jednak idąc za ludowym powiedzeniem, że „jedna jaskółka wiosny nie czyni”, jesteśmy nadal ciekawi, jak będzie się rozwijała sytuacja w tabeli w dalszej części I rundy, bo jak na razie dwa mecze to za mało by wyrokować o formie i przygotowaniu którejkolwiek z drużyn, choć pokusić się już o pewne analizy można delikatnie próbować. Spróbujmy przyjrzeć się spotkaniom 3 kolejki i podywagować nad możliwymi wynikami w tym rozdaniu ligowym.

RYŚKI – KARRAMBA

Po dwóch pierwszych spotkaniach nowego sezonu, zespół Ryśków jest jedną z tych ekip, która raczej inaczej wyobrażała sobie start w nowym sezonie. Po pierwsze, to jako brązowi medaliści poprzedniego sezonu, raczej powinni obecnie spoglądać z góry tabeli, niż z dołu przypatrywać się jej wierzchołkowi, jak to ma miejsce obecnie, bo wzmocnienia których dokonał zespół Tomka przed tym sezonem (+oczywiście stara gwardia), na pewno stawiały ich w gronie faworytów tegorocznych rozgrywek. No i przyszły dwa pierwsze mecze i … klops. Inauguracyjne spotkanie z Orłami z Naprawy zakończyli zwycięstwem, jednak w mojej ocenie bardziej zgubili jeden punkt niż zdobyli dwa. Poprawa miała nastąpić w kolejnym meczu, a tu znowu coś nie poszło tak jak trzeba i porażka z Buzdyganami stała się faktem. Oczywiście przegrać z Maczugami to jeszcze nie tragedia, jednak tak realnie patrząc, to nowe nabytki Ryśków w postaci Piotrka i Filipa, który był w zeszłym sezonie kapitanem… Buzdyganów, że o „nowej” rozgrywającej  Ani nie wspomnę, powinny sprawić, że takie przeszkody jak Buzdygany, po prostu muszą pokonywać, chcąc w tym sezonie zagrać o coś więcej niż 3 miejsce. Zatem najbliższy mecz z Karrambą będzie może nawet nie tyle papierkiem lakmusowym ich obecnej formy, co bardziej utwierdzeniem się dla nich w twierdzeniu, że pierwsze stracone punkty w tym senonie to tylko „złe miłego początki”. Jednak czy Karramba wyjdzie na parkiet pokłonić się Ryśkom i oddać im punkty? Ależ nic z tych rzeczy. Zespół Agnieszki w poprzednim sezonie szlifował, docierał i składał w jedną całość drużynowe granie i po małych korektach w tym sezonie powinien mocniej zaznaczyć swoją obecność w lidze LASu. Pierwszy mecz w tym sezonie to porażka z Buzdyganami, drugi to porażka z Uklejną Tylko, że choć dwa razy wynik padł 3:0 na korzyść rywali tej wesołej gromadki, to jednak patrząc na przebieg obydwu tych spotkań, lub choćby na rozkład małych punktów w poszczególnych setach, to nie stanowiły one jednostronnych widowisk. Karramba gra z uśmiechem, coraz pewniej i skuteczniej, zatem pierwsze zwycięstwo tej ekipy wisi w powietrzu. Mając po drugiej stronie spiętego „musem” zwycięstwa rywala, to o zwycięstwo można się zatem pokusić już teraz, warunkiem jest jednak to, żeby wszyscy „podopieczni” Agi zagrali na maksimum swoich możliwości i będzie sukces!  Zatem czy mocne Ryśki, którym nie idzie jak na razie po ich myśli na progu nowego sezonu, poradzą sobie z grającą na luzie, ale  skoncentrowaną i coraz lepiej prezentującą się Karrambą? Mój typ 3:1 dla Ryśków.

TKKF UKLEJNA – JAKAKOLWIEK

TKKF wygrał dwa pierwsze mecze w tym sezonie i wydaje się, że po trzecim powinni mieć na swoim koncie 9 pkt. Równo grający zawodnicy dowodzeni w tym sezonie przez Mateusza, są faworytami i dużą niespodzianką byłby inny wynik niż 3:0 dla nich. Tylko czy potyczki z Drink Teamem i Karrambą, są w stanie pokazać ich aktualną dyspozycję w kontekście przygotowania do trudnego sezonu ligowego? Oczywiście prawdą jest, że gra się tak jak przeciwnik pozwala, a do tej pory to właśnie przeciwnicy „usadowili” TKKF na pierwszym miejscu w tabeli, ale to akurat tylko woda na młyn żądnej sukcesów Uklejnie.  Jakakolwiek jednak to taka specyficzna drużyna. Gra z nimi wcale nie należy do najłatwiejszych, bowiem potrafią zagrać „denerwująco” technicznie, jak i kąsać mocnymi atakami i wybijać przez to z rytmu rywala.Czy taka taktyka, którą pewnie zespół Artura zaprezentuje po raz kolejny, okaże się wystarczająca żeby uszczknąć coś z puli, którą faworyt chce zgarnąć całą dla siebie? Ich cel przed nowym sezonem, to zapewne zdobyć więcej punktów niż w poprzednim sezonie i nadal robić to co lubią, czyli grać w siatkówkę z wielką pasją. Mój typ 3:0 dla TKKFu

JANUSZE – SERIO?

No i ciekawe spotkanie przed nami. Spotykają się bowiem dwie drużyny, które grają całkiem inną siatkówkę. Obydwie ekipy mierzą też w górną szóstkę tabeli, czyli maja chrapkę na powalczenie o czołowe lokaty w tym sezonie. Janusze to świetne pole i skuteczność w ataku (silnym), połączona z dobrą zagrywką. Serio? natomiast to doświadczenie, dobijająca wprost skuteczność w zdobywaniu punktów i umiejętność wykorzystania słabszych punktów rywala. Która opcja gry tym razem zwycięży? Który sposób na granie, okaże się w tym przypadku skuteczniejszy? Janusze po zwycięstwie w pierwszym meczu z Jakakolwiek, w drugim spotkaniu musieli uznać wyższość Lidersów, choć patrząc na przebieg tego spotkania, to wcale nie ustępowali rywalowi aż nadto. Nowe twarze w tej ekipie i jej liczebność dają kapitanowi Ziębie dobre pole manewru w trakcie spotkania, a umiejętność skutecznego wprowadzania zmian, pozwala na wykorzystanie w 100% potencjału każdego z zawodników. Warunkiem aby pokonać Serio? jest efektywność w ataku i zagrywka, utrudniająca rywalowi skuteczne wyprowadzanie ataków (koncentracja w obronie musi przy tym być z górnej półki). Gdy dodatkowo dojdzie własnie „obrona pola” w którym prym wiodą od dawna w naszej lidze, to kontry też muszą dobijać do parkietu. Czy zatem Serio? ma się czego bać? Serio? nie przespało okresu letniego i to zarówno w sferze kadrowej (nowe twarze wśród kobiet i mężczyzn) jak i w sferze samego grania, czego namacalne efekty mamy już po pierwszych dwóch meczach tego sezonu. Zespół ten od mniej więcej połowy zeszłego sezonu zaczął swój marsz w górę i z meczu na mecz ich granie wygląda lepiej i lepiej i jeszcze lepiej nawet i naprawdę mogą dosłownie co spotkanie oczekiwać, że profity wynikające z coraz lepszej postawy, wyciągną ich ku górnym partiom tabeli. Ba-już ciągną! Zatem jeżeli jest tak faktycznie jak napisałem, to teraz jest dobra okazja do tego, by po urwaniu punktu SMMK, pokonaniu Czwartków, w pobitym polu zostawić kolejną ekipę, która ma też chrapkę na górną szóstkę tabeli po pierwszej rundzie rozgrywek. Ekipa ta fajnie poukładana, z własnym pomysłem na granie, konsekwentna w tym co robi i mądrze zorganizowana, powinna w tym sezonie sprawić sporo radości ich kapitanowi. Mój typ 2:3 dla Serio?- tam gwizdać powinien Robert, bo jego ulubione pięć setów wisi w powietrzu 🙂

CZWARTKI – ORŁY

No i konia z rzędem temu, kto tu trafi wynik. Po jednej stronie legenda LASu, czyli zespół który na dany mecz potrafi się zmobilizować jak mało kto, zespół, który potrafi toczyć równorzędną grę z każdym przeciwnikiem i gra zawsze tak samo cierpliwie i skutecznie – wprost to bólu skutecznie. Czwartki do tego sezonu przystępują po mega metamorfozie. Odeszła Ania do Ryśków, Michał odszedł do TKKFu, Wojtek do Buzdyganów, ale doszedł Grzesiek i Paweł, który po małej przerwie znowu wraca do ligowego grania i wkurzania ludzi swoja „nadgarstkową” zagrywką. Nowa Pani kapitan Ela, to też gwarancja, że Czwartki w tym sezonie to coś innego niż kiedyś. Wszystko nowe, no poza weteranami w męskiej części tej zacnej ekipy, którzy stanowią o twarzy tej drużyny, czyli Pawle, Hudym i Leszku. Tak dobrana mieszanka stanowi naprawdę duże zagrożenie na parkiecie i wierzcie mi, że nieraz jeszcze po meczu z nimi przyjdzie naszym ligowcom ukradkiem łzy podcierać po porażce. Po pierwszym meczu z Lidersami, można się było przekonać, że ten złożony na nowo zespół, gra dalej w myśl swojej Czwartkowej filozofii i nadal jest groźny. Swoją robotę robi dalej Paweł Olejniczak i reszta męskiej ekipy, swój dobry poziom prezentują dalej dziewczyny, a nowe nabytki też umiejętnie dopasowały się do Czwartkowego sposobu na granie. Czy Orły będą pierwszymi, którzy się przekonają, że dwukrotny zdobywca Pucharu Ligi i wicemistrz Ligi z sezonu 2016/2017, to nadal siła licząca się w hierarchii myślenickiej siatkówki? Beniaminek ligi odważnie podszedł do pierwszego meczu na parkietach LASu i bezceremonialnie urwał punkt Ryśkom, a blisko było nawet ugrać jeszcze więcej. Potem miał być kolejny sprawdzian ich formy, ale na drodze stanęli dobrze dysponowani w tym dniu gracze dowodzeni przez Marcina. Orłom przyszło zatem przełknąć gorycz porażki, jednak to jeszcze o niczym ie świadczy w kontekście gry o najwyższe cele w lidze. Moim skromnym zdaniem, zespół z Naprawy sprawi w lidze kilka niespodzianek, a grając tak jak z Ryśkami (świetne pole, atak i zagrywka), z najbliższej wyprawy do Myślenic (czyli na halę Czwartków), mogą przywieźć do swojej miejscowości pokaźny łup w formie zwycięstwa i to nawet za trzy punkty. Mój typ 2:3 dla Orłów

SMMK – BUZDYGANY

Zespół który wdrapuje się na sam szczyt naszej ligi i jest dosłownie o krok od jego wierzchołka, podejmuje rywala, który kiedyś też do tego wierzchołka miał równie niedaleko i ciągle pamięta jak fajnie być „u góry”. Jednak na chwilę obecną to Smyki są tymi, którzy mają do „szczytu tabeli ligowej” bliżej niż Maczugi. No i czytając ten wstęp, można by stwierdzić, że wszystko jest jasne. O nie o końca. To prawda że SMMK jest tu faworytem, bo grają naprawdę dobrze i mają ekipę, która jest w stanie pokonać każdego w naszej lidze. Zespół wzmocniony przed startem sezonu o doświadczoną w bojach i żywiołową Justynę, jest faworytem do wygrania nie tylko najbliższego meczu, ale i też całych rozgrywek. Tylko statystki i przewidywania to jedno, a rzeczywistość to inna sprawa. W pierwszej kolejce Serio? też jechało na mecz z nimi raczej na pożarcie, a jak się skończyło każdy pamięta. W następnej kolejce za to z wycieczki do Naprawy gracze dowodzenia w tym sezonie przez Marcina przywieźli 3 pkt., pokonując łatwo te same Orły, które niemiłosiernie uprzykrzyły życie mocnym Ryśkom. Zatem ich forma jest taka rzekłbym „nieobliczalna”. Zatem jak będzie w tym tygodniu? No kto jak nie Robert, debiutujący w tym sezonie w roli kapitana i jego dzielna ekipa Buzdyganów, może być sprawcą niespodzianki i dać Smykom do myślenia? Dla mnie jasne jest, że w tym meczu może być różnie i wcale bym nie przypisywał Smykom już teraz trzech punktów. Nowe Buzdygany zaczęły sezon świetnie – dwa zwycięstwa, komplet punktów i głód sukcesu malujący się na ich radosnych młodzieńczych twarzach :). Jedno tylko co sprawia, że ten uśmiech nieco przygasa, to kontuzja Alka, a to jest już osłabienie które może dać się we znaki w boju z ambitnymi Smykami. Jednak Rober, Krystian, Wojtek, Michał, że o dziewczątkach tej ekipy nie wspomnę (gdyż pienia zachwytu nad grą Darii, Magdy, Justyny i Romy już dawno odtrąbiłem) to paczka, która wie jak grać żeby wygrywać. Mój typ 3:1 dla SMMK, bo Smyki jednak bardzo chcą w tym roku wygrać ligę…

DRINK TEAM – LIDERSI

Drinki jak na razie wypełniają skrupulatnie swój plan minimum i po dwóch meczach mają trzy punkty. Porażka z TKKFem była raczej wkalkulowana w ryzyko ligowego grania, a zwycięstwo nad Jakakolwiek na pewno poprawiło im humory i z nadzieją oczekują kolejnego meczu. Tym razem teoretycznie nie będzie łatwo, bo rywal to jednak legenda sama w sobie i wymagający przeciwnik. Jednak Paweł ze swoją ekipą już nie raz dali w kość Lidersom i innym teoretycznie mocniejszym drużynom, zatem wystarczy tym razem pójść o krok dalej i urwać coś z puli meczowej dla siebie. Lidersi w pierwszych dwóch meczach mieli trudnych rywali, bo Czwartki i Janusze to ekipy, po meczach z którymi to Lidersom nieraz przyszło wracać z goryczą porażki do domów. Jednak tym razem dość szczęśliwie w sumie, bo w każdym secie goniąc wynik, udało się im te dwie ekipy pokonać i zrobić duży krok do awansu do górnej szóstki na koniec I rundy rozgrywek. Jednak tych kroków jeszcze jest trochę do wykonania i najbliższy też nie będzie łatwy, bo rywal będzie rzucał jak kłody pod nogi swoją determinację i umiejętności. Czy tym razem znowu ekipie Jacka uda się zrealizować plan i dopisać do swojego konta 3 punkty? Szansa na to jest i to spora. Mój typ 0:3 dla Lidersów.

(hr)

Leave a Comment