Zapowiedź kolejki nr 11

No i przed nami ostatnia kolejka pierwszej rundy. Po zmaganiach w tym tygodniu, poznamy składy obydwu grup, na które podzielą się nasi ligowcy i w których będą walczyć o miejsca 1-6, oraz 7-12 w drugiej części sezonu ligowego LASu 2019/2020. Wiemy, że w pierwszej grupie zagrają na pewno Lidersi, SMMK, Serio? i Ryśki, a w drugiej Czwartki, Drink Team, Orły, Karramba i Jakakolwiek. Jak widać los trzech ekip, czyli Buzdyganów, Uklejny i Januszy, jest nadal niepewny. Teoretycznie w najlepszej sytuacji są Buzdygany, którym wystarczy wygrać z Orłami za trzy punkty, aby na pewno znaleźć się w grupie walczącej o miejsca 1-6. Co prawda inne scenariusze gwarantujące awans drużyny Roberta do grupy pierwszej też są możliwe, ale to już będzie wtedy zależało również od postawy Januszy w zaległym meczu z Drink Team, oraz od wyniku spotkania Uklejna – Janusze. Tak się bowiem ciekawie złożyło, że w tym tygodniu właśnie te dwie ekipy walczące o miejsce w grupie pierwszej (Uklejna i Janusze), rozegrają miedzy sobą mecz, który zapewne będzie dla nich „małym finałem” pierwszej rundy, bowiem ten kto w ostatecznym rozrachunku wyjdzie na plus, będzie miał na pewno szansę bicia się w ligowych szrankach o miejsce na podium tegorocznych rozgrywek.

W poprzedniej kolejce emocji było sporo, jak resztą zapowiadał Krzysiek w swoim wprowadzeniu do kolejki. Przypomnijmy, że po pięciosetowym niezłym spotkaniu w wykonaniu obydwu ekip, Lidersi wygrali swój mecz z Ryśkami. Serio? dość gładko pokonało Buzdygany, które momentami sprawiały wrażenie, jakby nie chciały wygrać tego meczu, trwoniąc choćby w pierwszym secie w jednym-dwóch ustawieniach przewagę kilku punktów. Dzięki temu zwycięstwu, Serio? jest pewne miejsca na podium na zakończenie pierwszej rundy, a co najlepsze, po najbliższej kolejce może stać się nawet liderem lub wiceliderem tabeli. SMMK pokonując w trzech setach Jakakolwiek, umocniło się na drugiej pozycji i szykuje się do ataku na pozycję lidera. Czwartki postraszyły nieco Uklejnę wygrywając pierwszego seta, jednak to było za mało na TKKF w tym dniu. Orły trzecim zwycięstwem w lidze zbliżyły się w tabeli do Czwartków, a Karramba zyskała jeden punkt, który zrównał ją w tabeli z Drink Teamem. Janusze i Drink Team swój mecz przełożyli na ten tydzień (środa).

No i przechodzimy do kolejki nr 11. A co nas tutaj czeka? Ano sporo, sporo i jeszcze raz sporo ciekawego! Rzekłby, że bez mała każdy mecz jest niewątpliwie z tego gatunku, który można by było okrzyknąć hitem kolejki, gdyby rozgrywane były osobno. Szkoda jedynie, że trzy z nich odbędą się w ten sam dzień we wtorek, bowiem rozdarci wewnętrznie kibice, będą musieli wybrać na którą halę jechać i który mecz wybrać aby nie umknęło im to, co wydarzy się w tej kolejce najciekawszego, a wybór, o czym przekonacie się czytając poniższy tekst, będzie naprawdę trudny (w tym miejscu aż się prosi o transmisję online 🙂 )  Tyle wstępu, zatem pora przyjrzeć się bliżej układowi spotkań w kolejce nr 11 sezonu 2019/2020.

LIDERSI – SMMK

To spotkanie wydaje się fajnym zwieńczeniem tej rundy, bo w końcu w bezpośrednim starciu mamy ekipy, które prowadziły korespondencyjną walkę przez całą pierwszą rundę, której stawką była pozycja lidera, przed kolejnym etapem rozgrywek. Jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu, gdy po losowaniu poznaliśmy układ gier, w kącikach ust wnikliwych obserwatorów już błądził lekki uśmiech i ostrzenie sobie zębów na samą już myśl o bezpośrednim starciu dwóch najlepszych zespołów minionego sezonu, które nadawały ton rozgrywkom ligowym w sezonie 2018/2019 i zgarnęły wszystko co można było zgarnąć w minionym sezonie ligowym. Przypomnijmy, że w jednym narożniku stają trzykrotni zwycięzcy ligi LASu i ubiegłoroczni finaliści Pucharu Ligi, dotychczasowy lider tabeli, czyli Lidersi. W drugim narożniku „młode wilki”, zdobywca Pucharu Ligi i wicemistrz ubiegłego sezonu, wicelider tabeli, czyli SMMK. Jak zatem zaanonsować takie spotkanie? No kibicom Ligi LAS na pewno nie trzeba, ale osobom postronnym wypada co nieco przybliżyć sytuację. Smyki od zeszłego sezonu starają się zdetronizować Lidersów i w minionym sezonie naprawdę niewiele im brakło, aby to uczynić. Ich szansę przekreślił chyba bezpośredni mecz z Lidersami, kiedy to przegrali 3:0 i na otarcie łez pozostał im triumf w Pucharze Ligi, gdzie w finale pokonali… Lidersów 3:1. Teraz mamy nowe ligowe rozdanie, nowe szanse i nowe nadzieje, które zapewne w tych rozpalonych młodych „smykowych” głowach, nieustannie samoistnie podsycają chęć triumfu w lidze i odnoszenia kolejnych zwycięstw. Jednak póki co, to na razie to najbliższe spotkanie jest tylko jednym z 21 spotkań w tym sezonie, a mierzyć się przyjdzie im jeszcze bezpośrednio dwukrotnie. Ale… zwyciężyć teraz, będzie bezcennym pod kątem psychologicznym i punktowym dla jednej z tych dwóch ekip. Lidersi w tym sezonie co prawda wygrywają  (jedyna porażka to ta z Serio? 2:3), jednak ich forma jest chyba daleka od optymalnej. Coś tam brakuje, takiej przysłowiowej kropki nad „i”, aby ich gra znowu zachwycała i przypominała tą, gdy zdobywali trzy tytuły mistrzowskie. Mając jeszcze w głowie na świeżo ich ostatni mecz z Ryśkami, to mogę powiedzieć, że gdy zagrają tak jak od połowy pierwszego seta (oczywiście od stanu 2:11), czy też w setach nr 3 i 5, to są w stanie pokonać Smyki. Jednak gdy dopadną ich przestoje, które jakoś dziwnie przytrafiają się im raz po raz, to o dobrym wyniku w meczu ze „Smykami” mogą zapomnieć. Żeby jednak było ciekawiej, to jednak trzeba nadmienić, że „głowy i umiejętności” grają też po drugiej stronie siatki. Smyki umiejętności mają i to naprawdę bardzo duże, jednak przytrafia im się od czasu do czasu mecz, gdzie chyba właśnie głowy nie grają w harmonii z powłoką cielesną i wtedy jest delikatnie mówiąc klops. Jak Marcin ustawi swoją ekipę pod katem mentalnym, w jakiej formie będzie jego ekipa? Wzmocnieni przed tym sezonem Justyną są niezwykle groźni, czego dowód dali w tej rundzie już nie raz. Kto wykorzysta swoja szansę? Ten mecz z racji tego, że mając na uwadze sumę umiejętności i doświadczenie wychodzi mi remisowo, to wygrają „głowy” z jakimi wyjdą gracze obydwu ekip do meczu. A kto zachowa je bardziej chłodne i będzie umiał odciąć się od presji? Hmmm… Zobaczymy. Mój typ 2:3 dla SMMK

SERIO? – RYŚKI

I żeby było mało ciekawych meczy, to mamy kolejne interesujące spotkanie, które stoczą ze sobą drużyny zajmujące póki co w tabeli miejsca nr 3 i 4. Kto by przypuszczał przed startem tego sezonu,  to właśnie Serio? będzie jak na razie tą trzecią siłą w naszej lidze? Ba, po tej kolejce może się okazać że nie trzecią, a drugą, lub nawet pierwszą, przynajmniej na półmetku rozgrywek, bowiem jedno z dwójki Lidersi – SMMK przegrać musi, zatem zwycięstwo z sympatycznymi Ryszardami, pozwoli ekipie Krzyśka przeskoczyć co najmniej jedną z tych dwóch drużyn w tabeli. Tyle, że aby to zrobić to muszą zagrać naprawdę dobre spotkanie i wygrać z Ryśkami. I tu jest pierwszy szkopuł tego wydawało by się idealnego planu. Ryśki po ubiegłotygodniowej porażce z Lidersami raczej nie popadli w dołek, a wręcz bym powiedział, że ten jeden zdobyty punkt ( jak i sama gra w tym spotkaniu) ucieszył Ryśków, choć oczywiście apetyty przed spotkaniem były większe, a po wygraniu 2 i 4 seta jeszcze rosły. Jednakże to coś, co brakło im w miniony poniedziałek, by pokonać Lidersów, może odnaleźć się teraz i pozwolić wygrać z Serio?. Nadarza się wyśmienita okazja by wygrać z ekipą, która póki co „zabiera” Ryśkom miejsce na podium i zniwelować do nich stratę punktową do dwóch oczek. Co więcej, przy stratach punktowych  jakie zanotują po tej kolejce Lidersi lub SMMK, lub też obydwie te ekipy, Ryśki zwyciężając Serio?, mogą zbliżą się do prowadzących w tabeli, co jeszcze bardziej zagęści jej wierzchołek, a to znakomita szansa na wykonanie w drugiej części sezonu skoku na podium lub nawet na coś więcej. Kluczem w grze ekipy Tomka wydaje się kończenie ataków, bo fantastyczna gra dziewczyn i dobre pole to coś, do czego nas przyzwyczaili i co wychodzi im regularnie Zatem dużo będzie zależało od Piotrka, Daniela, Dyrcza, Przemka, Tomka i Mariusza. Krzysiek ze swoim Serio? po swoistej „unitarce” jaką przeszli do połowy minionego sezonu, okrzepli w ligowej rzeczywistości, wzmocnili kadrę i przypuścili szturm na czołowe lokaty w lidze. W zeszłym sezonie dało im to dopiero ósmą lokatę, ale w tym zaskakują mądrą i skuteczną grą od pierwszej kolejki, gdzie zdobyli punkt z faworyzowanymi Smykami. Miło się ogląda jak grają poukładani na boisku, jak skrupulatnie wypełniają założenia jakie kreśli im znakomity taktyk Mateusz, jak niezrażeni niepowodzeniami w poszczególnych fazach meczu, nadal robią swoje, co finalnie przynosi im punkty i zagwarantowało miejsce w pierwszej trójce ligowej na jej półmetku tego sezonu. Z Buzdyganami poradzili sobie w mistrzowski sposób właśnie determinacją i konsekwentnym graniem tego co ustalone było przed meczem. Spokój i wiara we własne umiejętności pozwoliły im przetrwać napór rywala i doprowadzić do szczęśliwego końca, jak choćby to miało miejsce w pierwszym secie. Czy teraz też znajdą sposób na rywala? Jest On chyba jednak bardziej wymagający niż Maczugi, zatem trzeba będzie zagrać jeszcze lepiej i skuteczniej żeby zdobyć punkty w tym meczu. Jakiś punkt Serio? dopisze do swojej kolejki na pewno po tym spotkaniu, tylko pozostaje pytanie ile tych punktów będzie? Mój bukmacherski nos wietrzy tutaj niespodziankę… 🙂 Mój typ 2:3 dla Ryśków.

TKKF UKLEJNA – JANUSZE

I jak ktoś szukał ciekawego meczu to proszę bardzo – trach mamy kolejny taki 🙂 Uklejna chcąc na pewno przeskoczyć w tabeli Januszy i nie dać się połknąć  szarżującym Buzdyganom, musi to spotkanie wygrać i to za trzy punkty. Plan prosty do zrealizowania by się wydawało, jednak po drugiej stronie siatki stoją właśnie Janusze, którym do szczęścia (nie patrząc na to co zrobią Buzdygany) brakuje zwycięstwa nad Drinkami i choćby punktu w starciu z Uklejną, albo samego zwycięstwa nad TKKFem, ale za trzy punkty (jeżeli z meczu z Drinkami nie przywieźli by choćby jednego oczka).  Tak więc możliwych scenariuszy jest dużo, a jak życie ułoży nam losy obydwu teamów? Zamiast szukać rozwiązać w rachunku prawdopodobieństwa, trzeba się skupić na własnej grze i nad tym, by w tym spotkaniu wypaść jak najlepiej i po prostu wygrać. I tyczy się to obydwu drużyn. Uklejna na pewno jest przed tym meczem o kroczek z przodu przed gośćmi, bowiem ostatnie zwycięstwo nad Czwartkami dodało im pewności siebie, a niezła gra w wygranych trzech setach, zapewne pozwala im optymistycznie patrzeć w przyszłość. Mateusz i Wojtek już zapewne kminią co zrobić by pokonać rywala, a kadra która dysponują, pozwala sądzić że to zadanie jest możliwe do zrealizowania. Janusze granie w składzie mieszanym pamiętają już zapewne z opowieści, bowiem ostatni mecz ligowy rozegrali w zeszłym roku (tak „dawno” to brzmi), a i kłopoty kadrowe jakie dopadły tą ekipę z pewnością nie pozwalają na zestawienie optymalnego składu (kontuzja Michała), który by mógł z większą dozą prawdopodobieństwa myśleć o osiągnięciu pewnego zwycięstwa. Jednak mają gracze z Pcimia ten komfort, że wygranie dwóch setów będzie dla nich swego rodzaju dobrym punktem startowym przed meczem w środę z Drinkami. Jednak trzeba Krzyśku i spółko wygrać te dwa sety. Mój typ 3:1 dla Uklejny.

ORŁY – BUZDYGANY

Tym meczem, rozgrywanym „u siebie” Orły kończą udział w pierwszej rundzie ligi LASu. Dotychczasowy ich urobek pozwoli im zagrać o miejsca 7-12 w kolejnym etapie rozgrywek, gdzie ich rywalem mogą być właśnie Buzdygany, a to czy tak się stanie czy nie, zależy w dużej mierze od tego, jak zespół dowodzony przez Dominika zaprezentuje się w środę a dokładniej mówiąc czy zdobędzie punkty w meczu z faworyzowanymi gośćmi. W poprzedniej kolejce Orły zagrały dobre spotkanie, wygrywając na wyjeździe z Karrambą 3:2, co pozwoliło im w tabeli zbliżyć sie do zajmujących 8 pozycję w tabeli Czwartków na jeden punkt. Dobry mecz wtorkowy w ich wykonaniu jest zapewne dobrym prognostykiem przed kolejką nr 11, gdzie u siebie, na własnej hali, gdzie to lata się im wyżej, uderza mocniej i skuteczniej i broni piłki nie do obrony, będą stawiali czoła legendzie ligi, czyli Buzdyganom. Orły cały ten sezon przestawiały się z grania w męskim składzie, do gry z dziewczynami. Jak im szło? Ano różnie, bowiem mecze grane w naprawdę dobrym stylu, po których inkasowali punkty,  przeplatali spotkaniami, o których by woleli pewnie zapomnieć. Jednak każdy mecz to inna historia, każde spotkanie to kolejna odsłona umiejętności pokazania się przed kolejnym rywalem i zaprezentowania swoich walorów siatkarskich. W środę rywal postawi trudne warunki, ale to właśnie dowodzone przez Roberta Maczugi, będą miały przysłowiowy nóż na gardle i będą musiały wygrać, aby w kolejnej rundzie grać o miejsca 1-6. Poprzednia kolejka w wykonaniu Buzdyganów, nie była zbyt udana. Po świetnym początku, gdzie prowadzili w pierwszym secie już 17:12, nagle odcięło im dziwnie prąd i to Serio? zaczęło zdobywać przewagę, głównie dzięki dobrej zagrywce i kiepskim przyjęciu u maczug. Do tego doszły niekończone piłki i skończył się sen o zwycięstwie. Czy zatem Robert będzie w stanie pobudzić swoja ekipę, aby podobna sytuacja nie przytrafił się im w najbliższym spotkaniu? Wydaje mi się że tak, bo chyba każdy u nich jest świadomy tego, ze strata punktów w tym meczu, może sprawić iż zawsze grający o podium Buzdygany, w tym sezonie będą grały o maksymalnie miejsce nr 7. Zatem uruchomić Romę na przyjęciu i to powinno spowodować że Daria i Magda będą miały z czego słać piłki do Krystiana, Karola, Janusza, Wojtka i przezywającego renesans formy, diabelnie skutecznego Roberta. Mój typ 1:3 dla Buzdyganów.

DRINK TEAM – KARRAMBA

I kolejny mecz wart uwagi. Derbowe spotkanie jakich mało! Może nie jest to mecz drużyn z górnej części tabeli, ale spotkanie pomiędzy tymi dwiema drużynami zawsze przysparzało emocji i zawsze niesie ze sobą dużą dawkę rywalizacji sportowej, czego efektem jest walka o każdą piłkę na parkiecie. Obydwie ekipy mają nazwijmy to „drinkowy” rodowód, zatem po raz kolejny będą miały okazję pokazać, czyj pomysł na garnie jest lepszy/efektywniejszy – dla nich jest to już bezcenne same w sobie, a kibicom gwarantuje możliwość zobaczenia ciekawego widowiska, gdzie nikt nie będzie się oszczędzał (znamy wszyscy wesołe hasło, które przyświeca poczynaniom „Drinków”-„obojętnie gdzie w tabeli, byleby nad „Karrambą”). Smaczku temu meczowi dodaje również fakt, iż aktualnie obydwie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli z identycznym dorobkiem punktowym, zatem zdobyte po tym spotkaniu punkty, pozwolą komuś na oddalenie się od rywala i na przystąpienie do drugiej rundy z wyższej pozycji w tabeli i z zapasem punktowym. Zespół Agnieszki w ostatniej kolejce podreperował swoje konto punktem zdobytym z Orłami, zatem przed tym meczem ma komfort psychiczny grania w meczu o stawkę, gdyż ta próba zarówno właśnie „punktowo” jak i samej postawy na boisku wyglądała naprawdę nieźle. Drink Team swoje spotkanie z 10 kolejki rozegra dopiero w środę, więc ich aktualna forma jest sporą zagadką. Czy Paweł właściwie zmotywuje swoją ekipę do wysiłku, aby zagrała w dwa dni na poziomie gwarantującym zdobycie punktów (przypomnijmy że przed czwartkowym spotkaniem z Karrambą, w środę „Drinki” rozegrają zaległe spotkanie z Januszami)? Ja jestem pewien, że niezależnie od wszystkiego ta konfrontacja będzie warta oglądnięcia, zatem już dzisiaj zapraszam wszystkich w czwartek na halę na Dalinie. A wynik? Szczerze? -każdy jest możliwy. Mój typ 1:3 dla Karramby.

JAKAKOLWIEK – CZWARTKI

Poniedziałkowe spotkanie wydaje się meczem o pietruszkę, jednak wcale takim nie jest. Czwartki w drugiej rundzie zagrają o miejsca 7-12, a tu ich chyba głównym rywalem do zajęcia jak najwyższej pozycji, będą Orły i ta ekipa, która przegra batalię o pozostanie w najlepszej szóstce, czyli ktoś z trójki Janusze, Uklejna i Buzdygany. Punkty zatem, które można zdobyć w tym meczu będą dla nich zatem niezłym zastrzykiem, który pozwoli nie stracić kontaktu z ekipą z siódmego miejsca, a ponadto oddalić się od napierających na ósmą lokatę Orłów. Zespół dowodzony przez Elę gra poniżej oczekiwać swoich i kibiców w tym sezonie, jednak przebudowany skład, cały czas szuka swojego własnego rytmu i praca, którą wykonali dotychczas, powinna przynosić efekty w kolejnych spotkaniach. Zatem pozostaje cierpliwie czekać. Wygrany set z faworyzowanym TKKFem w 10tej kolejce i dobra postawa w kolejnych setach w tym meczu jest dobrym prognostykiem, mając na uwadze ich dalsze granie na parkietach LASu. Jakakolwiek u siebie zapewne będzie chciała sprawić niespodziankę, bowiem na własnej specyficznej hali są piekielnie groźni i nieraz już faworyci ze zdumieniem patrzyli na to, co i jak potrafią grać na własnym parkiecie. Artur ze swoja gromadką w tym meczu będzie chciał zapewne wykorzystać słabszą postawę Czwartków w tym sezonie i zagrać tak, aby powiększyć swój dorobek punkty. Jest to możliwe, tylko pod warunkiem konsekwencji w graniu w obronie i kończeniu piłek w pierwszej akcji. Mój typ 1:3 dla Czwartków.

(hr)

Leave a Comment