LIDERSI PIERWSZYM FINALISTĄ ROZGRYWEK PUCHARU LIGI

Znowu wtorek, a że to siatkarski termin dla Lidersów, rozgrywających swoje mecze na hali na Zarabiu w ten właśnie dzień, to nie mogło być inaczej jak to, że w ten wtorkowy wieczór przyszło się potykać na tejże hali Lidersom i Czwartkom w półfinale Pucharu Ligi.

Składy zespołów:

Lidersi: Ula S, Ula T., Monika, Lukas, Zdzichu, Maciek S, Wojtek, Marcin, Bartek, Jacek (kpt.)

Czwartki: Ela, Agnieszka, Ania, Leszek, Janusz, Michał, Wojtek (kpt.), Paweł, Przemek

Sędziował: jego nieomylność Robert Stasiak

SET I

Początkowe badanie sił i walkę punkt za punkt lepiej wytrzymują gospodarze i od stanu 8:8 zaczynają budować nieśmiało swoją przewagę punktową. Nie jest to może zbyt okazała zaliczka, jednak dwa-trzy punkty nadwyżki przewijające się cały czas, pozwalają gospodarzom kontrolować przebieg wypadków na parkiecie i dowieźć zwycięstwo w tej partii do końca.

SET II

Lidersi zaczynają od 2:0, co zasługą jest świetnej obrony po kontrach Czwartków, a potem… 2:4 dla Czwartków i tą serię zdobytych punktów przez gości kończy Bartek atomowym atakiem. Jednak przez całą tą partię prowadzą Czwartki, a Lidersom udaje się zbliżyć do nich dopiero pod koniec seta. Jakże musieli otwiera oczy ze zdziwienia kibice, gdy przegrywając 17:20, Lidersi wyszli na prowadzenie 21:20 i mając później dosłownie krok do wygrania tej partii, nie potrafili jej skończyć. Gra na przewagi przynosi im jednak finalnie zwycięstwo w tym secie.

SET III

Czwartki wychodzą na tą partię chyba bardziej skoncentrowani od gospodarzy. Po kilkunastu wymianach gospodarze przegrywają już 6 punktami. Wzięty czas przez Jacka i zapewne kilka ciepłych sów otuchy i mobilizacji, których tu nie będę przytaczał, daje efekt. Lidersi niwelują tą stratę do trzech a potem do jednego punktu. Jednak rywale z dinozaurami na koszulkach wcale nie zamierzają odpuścić. Przecież Czwartki do tej pory (trzeci sezon!) nie zaznały jeszcze goryczy porażki w Pucharze Ligi. Walka obrońców tytułu daje efekt bo znowu odskakują rywalom na dwa punkty. Jednak spokój i konsekwencja w ekipie gospodarzy w końcu zaczyna przynosić efekty. Lidersi obejmują prowadzenie i nie oddają go do końca. Pierwsza porażka w Pucharze Ligi, która eliminuje Czwartki z tych rozgrywek stała się faktem, a Lidersi mogą szykować się do majowego finału.

LIDERSI – CZWARTKI 3:0 (25:19, 26:24, 25:20)

P.S. Godnym nadmienienia jest fakt, iż w zespołach Lidersów i Czwartków byliśmy świadkami powrotu do meczowej kadry Zdzicha (Lidersi), oraz Leszka (Czwartki). Obydwoje rekonwalescenci, choć nie zagrali jeszcze w tym spotkaniu, to jednak akces jaki zgłaszają do powrotu na ligowe parkiety cieszy. Dzięki swemu doświadczeniu i umiejętnościom, obydwoje stanowią zarówno o sile jak i pozytywnym nastawieniu swoich ekip.

MVP spotkania wybrano Wojtka z Lidersów.

(hr)

Attachment

Leave a Comment